Posted by: Alicja on: wrzesień 5, 2009

Parafrazując słynną sentencję słynnego polityka, co się ponoć zna na tym i owym: dobre wakacje można poznać, nie po tym jak się zaczęły, ino po tym jak się skończyły
No to końcówkę mieliśmy ekscytującą (w sensie: “ożywczą”). Tchnęła w nas nową energię i przywróciła “boży” rytm.
W skrócie:
6 dni warsztatów jogowo-bollywoodowych nad morzem (z pobudką przed 7 rano) skutecznie odparło poranne lenistwo z czasów hiszpańskich, kiedy to śniadania jadaliśmy koło południa, tzn. polskiego południa, bo w dla Hiszpanów południe to 14:00…
W Pleśnej znęcała się nad nami Magda, która – jak widać poniżej – z nieukrywaną satysfakcją przygląda się naszym sado-masochistycznym praktykom (metoda Iyengara)

O 20:00 co poniektórzy odreagowywali stres pląsając w rytm “lecza lecza” pod okiem Meggy.

Niestety w dniu występu Ewa była bardzo niezadowolona ze swojego stroju i nie zaprezentowala się w tańcu. Uwiecznilismy jednak satysfakcjonujące ją wcielenie w driadę:

Wiecej zdjęć na naszym alternatywnym blogu – galerii: http://akurra.smugmug.com
A teraz dygresja końcówkowa: przy okazji podróżowania z południa na północ przypomnieliśmy sobie o pospiechu na drogach i o tych, co wyprzedzają na trzeciego. I jak teraz o tym piszę, to na myśl przychodzi mi pewne rondo w Walencji, którym kilka razy mieliśmy okazję przejechać jadąc do Oceanarium:

Rondo ma 10 pasów, przy czym linie dzielące pasy narysowane są fragmentarycznie, jak widać. Nitka górna lewa ma 7 pasów, a prawa tylko 3 pasy. Wyjeżdżanie z tego ronda na 3-pasmową drogę , oczywiście w godzinach szczytu, to rewelacyjne doświadczenie… raczej dla natur spokojnych (takich, jak Piotr). Kluczem do sukcesu, jest nie tylko rozglądanie się zarówno na prawo, jak i na lewo w trosce o wygospodarowanie dla siebie odrobiny przestrzenii, ale przede wszystkim: UPRZEJMOŚĆ dla jadących obok, jesli np. z 3 wewnętrznego pasa, będą właśnie chcieli wydobyc sie z ronda … hi hi…
Dla tych, którym się wydaje to dość stresujące, polecam sawasanę*
*Sawasana jest to całkowite rozluźnienie ciała i umysłu w pozycji leżącej na wznak.