Posted by: akurra on: lipiec 28, 2009
Choroba, zapomniałem jak się wrzuca tu filmy z vimeo… / Gosh, I forgot how to embed movies from vimeo….
O już wiem: / I got it now:
Końcówka filmu bardzo wzruszająca. Gdybyście mieszkali na wsi pewnie sikorka odwiedzałaby Was regularnie. Czy ktoś słyszał o tresowanej sikorce ?
1 | Alicja
lipiec 29, 2009 @ 5:48 am
To jest już całkiem historyczna historia
. Mamy kilka takich zaległych filmików, które czekają do zmontowania. Mam nadzieję, że uda się je szybciutko pozklejać w małe wideoklipy.
Co do Sisi – tak nazywalismy sikorkę, to naprawdę niesamowite, jak mocno zżyła się z nami przez 2 tygodnie wspólnego mieszkania na Kijowskiej. Z sentymentem wspominam, że gdy odjeżdżalismy z Żegociny (w tydzień po wypuszczeniu jej na wolność) “odprowadziła” nas na parking (całkiem sporo oddalony od domu, w którym mieszkaliśmy)… Usiadła na gałęzi tuż nad naszym kangurem. Pewnie gdyby mogła, pomachałaby nam rączką na pożegnanie… chlip… chlip…